Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Grupy rekonstrukcyjne, inscenizacje
 

Śledzenie wątków!

Teraz masz możliwość śledzenia dyskusji za pomocą komunikatora GG lub protokołu Jabbera
dowiedz się więcej!

[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Standardy rekonstrukcji PWK
2010-01-31 17:29:03

Witam.Skoro na forum porusza sie sprawy rekonstruowania WP czy WH to moze My drogie Panie nie badzmy gorsze... Zapraszam do dyskusji.

 Linki sponsorowane
RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-01 10:07:25

Temat od dawna jest obecny w GRH Kampinos:
http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,1939-piknik-militarny-pultusk,838
http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,200-lat-twierdzy-modlin,865

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-01 13:22:54

Myślę Andrzeju że nie chodzi tu o samo występowanie PWK w Grupach tylko o wprowadzenie standardów by dziewczęta wyglądały w miarę jednolicie. Osobiście widziałem różne kombinacje kolorystyczne mundurów PKW.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-01 14:39:23

Ja to bym się tej standaryzacji kolorystyki trochę obawiał ;-)

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-01 14:47:11

Ja też..., bo co jest standardem? Spódnica czy spodnie? Spodnie cywilne czy wojskowe?
Materiał na kurtki proweniencji wojskowej czy np. harcerskiej?
Itd, itd...
Trochę info już w sieci jest:
http://kobietywwojsku.prv.pl/pl/001/003/005/
W posiadaniu redakcji www.dobroni.pl, jest regulamin dla PWK z 1930 roku. Są tam m. in. rozrysowane oznaczenia stopni noszonych na kołnierzu i rękawach.
Czynimy starania, aby wydać reprint w/w regulaminu.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-01 15:08:18

Dla mnie jeśli chodzi o PWK jest jeden podstawowy problem do załatwienia:
Jeśli drogie Panie biorą udział w rekonstrukcji na tzw. polu bitewnym to nie w mundurze (w tym w spódnicy)garnizonowym, tylko w mundurze polowym PWK. Jeśli natomiast tylko w czesci "defiladowej" czy "towarzyskiej" to wtedy w sorcie garnizonowym i pantofelkach.
Na dzis niestety dużo jest w tym temacie przypadkowości, do czego przyczyniają się niektórzy Panowie, pojawiając się na rekonstukcyjnym polu ubrani prawie, że jak na bal pułkowy.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 10:20:32

Jeśli chodzi o kolorystykę mundurów to rzeczywiście była ona przeróżna od odcieni zieleni, khaki po beż. W zupełności zgodzę sie z KBP co do mundurków (spódnic) garnizonowych na polu bitwy. Nie moge zrozumieć dlaczego dziwczyny na rekonstrukcji 39 roku mają bluzy mundurowe starego wzoru używane najprawdopodobniej do 35 roku z granatowymi mankietami, gdzie powinny być nowego wzoru lub przejściowe ale z innymi oznaczeniami stopni. Dlaczego wśród pewiaczek na polu rekonstrukcyjnym jest taka zawiść, jeśli nie wyglądasz tak jak my to jesteś naszym wrogiem?! A wystarczy tylko porozmawiać, wymienić się informacjami.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 11:06:36

Z oznakami zawiści sie nie spotkałem nigdy, raczej byłem zaskoczony pewnego rodzaju chęcią do współpracy, ze strony dziewcząt w mundurach PWK. Może braliśmy udział w różnych zadaniach.

Co do stwierdzenia:
"Nie mogę zrozumieć dlaczego dziewczyny na rekonstrukcji 39 roku mają bluzy mundurowe starego wzoru używane najprawdopodobniej do 35 roku z granatowymi mankietami, gdzie powinny być nowego wzoru lub przejściowe ale z innymi oznaczeniami stopni."
Ano pewnie dlatego, że oba wzory bluz były noszone i donaszane, co potwierdzają zdjęcia.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 11:08:28

Na zdjęciu widać, że dziewczęta noszą bluzy różnych wzorów.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 11:10:39

Jedno z bardziej znanych zdjęć, potwierdzających występowanie kurtek wcześniejszego wzoru.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 11:13:48

Próba rekonstrukcji kurtki PWK; materiał: płótno lniane, kopie orzełków w postaci żywicznych odlewów.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 11:14:23

.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 11:15:47

Dlaczego ujednolicenie koloru? dlatego żeby kilka grup mogło stworzyć przynajmniej pozory jednego oddziału. "Niemcy" są w miarę standardowe umundurowanie i wyglądają w miarę jednolicie co daje zaje... efekt. Grupy WP każdy na swój strój, mundury wz.19 z wz.36+wersja letnia + bluza letnia wz.28 a to wszystko wielobarwne od musztardy do flamastrowego brązu.



Faktem jest że PWKaczki czasem w stosunku do siebie są dość nieprzychylne.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 11:20:20

Dziewczyny z GRH Kampinos w kurtkach późniejszego wzoru.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 11:21:45

Jak widać, spódnice także noszono...

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 15:43:50

Na początek powiem tak, jesteśmy pewukaczki nie pewiaczki gdyż te drugie są to członkinie PW a nie PWK. Dalej jeśli chodzi o spódnice, to w mundurze polowym przede wszystkim używało się spódnic, a nie tylko do munduru GALOWEGO.(Galowy jest to mundur odświętny na defilady i różnego rodzaju uroczystości. Garnizonowy był to całkiem odrębny mundur.)Spodnie były kroju wojskowego, lecz na końcu zamiast owijek były ściągane ściągaczem bądź gumką. Różnorodność bluz (u rekonstruktorek) zależy przede wszystkim od tego, że po pierwsze jednym z najbardziej łatwo dostępnych regulaminów jest właśnie ten z 35 roku i to właśnie na nim wzorujemy się. Po drugie nie ma to kompletnie znaczenia jaki mundur ma jaka grupa ponieważ do 39 roku noszono każdy rodzaj bluz. Ostatecznie odpinano z munduru garnizonowego oznaczenia z rękawów i ich używano. Natomiast jeśli chodzi o zdjęcie, które umieścił Steiner7, jest wiele sporów. Na stronie "Do Broni" opisano dokładnie kim jest ta kobieta i do jakiej organizacji należy. Okazuje się, że nie jest ona w ogóle związana z PWK i nie należy jej brać za przykład munduru PWK.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 16:46:00

Witam!
Tak jak napisał Steiner7 spódnice były JAK NAJBARDZIEJ NOSZONE. I nie był to strój garnizonowy jak to ktoś zasugerował.
Spódnice kobiety nosiły w tamtych czasach zawsze i wszędzie. Oczywiście Instrukcja z roku 1933 mówi również o "Spodenkach drelichowych lub sukiennych barwy khaki, krótkich, zapiętych pod kolanem na pasek 5cm szer. (...)" oraz o "spodniach sportowych, flanelowych, ciemno-granatowych" ale na zdjęciach widać, że kobiety bardzo często zakładały spódnice w sytuacjach, w których dzisiejsze dziewczyny by "wymiękły".
Myślę więc, że takie podejście do sprawy spódnic na rekonstrukcjach jest patrzeniem na PWK okiem współczesnej odtwórczyni.

Natomiast do czego bym się mogła przyczepić to noszenie bryczesów przez pewiaczki. Bo były takowe co widać na zdjęciach, a o czym instrukcja milczy ale na ok. 500 zdjęć jakie widziałam to bryczesy na zdjęcaich PWK miały tylko dwie dziewczyny. Na tej podstawie nie sądzę żeby mundurowanie się w bryczesy było dobrym posunięciem (chyba, że Instrukcja z 1937 czy 1938r. mówi inaczej...)

Wspomniana przeze mnie Instrukcja z 1933 jest dostępna na forum Odkrywcy o tu:
http://www.odkrywca-online.com/pokaz_watek.php?id=262130#362073

Jeżeli ktoś posiada regulamin z późniejszych lat to proszę o jego udostępnienie, żeby inni mogli skorzystać.

Moim zdaniem nie ma też sensu czepiania się wzoru (choć osobiście preferuję szycie wz.33 ze względu na łatwość znalezienia wykrojów) gdyż jeżeli WP w 1939r nie było w całości przemundurowane z wz.19 na wz.36 to tym bardziej nie przejmowano się pewiackimi mundurami.

Kolory - popieram, nie starajmy się za wszelką cenę ujednolicić ale możemy pomagać koleżankom, które dopiero zamierzają wstąpić w nasze szeregi, w wyborze najbardziej powszechnego koloru bluzy :).

Co do współpracy - ja wraz z resztą "moich" dziewczyn zawsze jesteśmy jak najbardziej za. Same zawsze pomagamy, czy pozwalamy sobie pomóc, staramy się stworzyć z resztą dziewczyn jeden oddział z jakimś satysfakcjonującym wszystkich podziałem obowiązków lecz niestety nie ze wszystkimi ta współpraca wychodzi... :(

Tyle mojego słowa na niedzielę ;).

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 19:06:20

Witam z tej strony Antonina, pisze z konta chłopaka bo z mojego mi jakoś nie dochodzą.
Na początku chciałam nadmienić, że jesteśmy pewukaczki nie pewiaczki, te drugie należą do PW a nie PWK. Kolejną z rzeczy jest to, iż w mundurze polowym noszono przede wszystkim spódnice, a nie tylko w mundurze GALOWYM. (Galowy to mundur odświętny na różnego rodzaju defilady etc. Mundur garnizonowy jest całkiem czym innym w PWK i na inne okazje noszony) Dalej, jeśli chodzi o spodnie to były to przede wszystkim spodnie kroju wojskowego, które zamiast na końcu być związywane owijkami, mają ściągacz bądź gumkę. Bluzy starego wzoru mamy z powodu takiego, że właściwie jedyny regulamin jaki jest dostępny to jest właśnie ten z 35 roku. Jest on tak samo prawidłowy jak inne z uwagi na to, że do 39 roku używano każdy z rodzajów munduru. W ostateczności odpruwano patki na rękawach w mundurach garnizonowych i robiły one za polowe. Co do koloru powinien być to przede wszystkim kolor khaki i pisze to bardzo wyraźnie w regulaminie. Odnośnie zdjęcia kobiety pseudo PWK z jeńcami, które umieścił Steiner7. Na stronie "Do Broni" umieszczono artykuł mówiący o tym iż kobieta ta nie ma nic wspólnego z PWK i nie można jej brać jako przykład umundurowania polowego.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 19:18:56

Dokladnie kolezanka Antonina ma racje co do zdjecia tej Pani- ma ona raczej bluze PW ale ten temat byl juz "wałkowany"rok temu na roznych forach.Kolego Steiner7 co do tych standartow rekonstrukcji bluy PWK te zolte wypustki?

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 19:23:39

To moze nim zacznie sie tu wielka wojna o mundurowke.Zastanowmy sie wspolnie jaka role maja spelniac jak trwfnie napisala kolezanka Antonina pewukaczki w rekonstrukcji?Zadaje to pytanie z czystej ciekawosci bo coraz wiecej krytycznych glosow slychac o calych zastepach PWK na rekonstrukcjach a rzeczywistosc byla chyba troszke inna?

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 19:27:49

Z tego co ja wiem to ich nie było. Niestety nie mam innych regulaminów jak na razie ale z tego co widzę to nigdzie nic o nich nie pisze.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 19:28:07

Szczerze mówiąc trochę strach, ale co tam - zaryzykuję :-)

Dla mnie osobiście dużo istotniejsze od ustandaryzowania kwestii mundurowych, jest określenie roli PWK na "polu bitwy".

Raz jeden jedyny nie miałem w tej sprawie wątpliwości - dwa lata temu w Łowiczu. Scenariusz przewidywał, że wycofująca się polska kolumna rozbitych, przemieszanych i wyczerpanych do cna oddziałów,zostaje osaczona przez Niemców i walczy aż po kres. Obecność dziewcząt z PWK w takiej kolumnie i niesienie przez nie w trakcie walki pomocy rannym było wiarygodne.

Ale inne scenariusze? Najczęściej wygląda to na przeniesione żywcem w realia roku 1939 sceny albo z walk Armii Ochotniczej w 1920, albo drugowojennych wyczynów RKKA.

Od dawna poszukuję choćby jednego opisu działań polskich sanitariuszek na polu walki w 1939 (oprócz obrony Warszawy, Lwowa i Helu - bo to inna sprawa). Założyłem nawet na "Odkrywcy" wątek http://www.odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=660767#936954 - wszystko bez skutku.

Może więc nasze miłe panie powinny naciskać na to, by scenariusze inscenizacji lepiej pracę sztabów - i juzistek - pokazywały? Może jakąś inną aktywność PWK w trakcie działań wojennych - jaką? - wyeksponować?

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 19:30:30

O - w międzyczasie kolega o dość kontrowersyjnym nicku to samo pytanie postawił :-)

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 19:35:23

Jeśli chodzi o kancelaryjne rzeczy to to się bardziej sprawdzi na dioramach. Trafną rzeczą w rekonstrukcji jest szpital polowy bądź łączność.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 19:49:15

Łączność mówisz?

Byłoby malowniczo i ciekawie - ale czy usprawiedliwone realiami?

A sprawa jest dla mnie NAPRAWDĘ istotna, bo mi się własna żona do WAAF zapisze - a już się odgrażała - i jak ja ją pancerką dogonię ???

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 19:55:18

No ja w ramach mojej grupy PWK robię łączność. Więc jak się powiedzie to jak najbardziej realne. Jakaś odmiana musi być ;D

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 20:03:09

Łowicz 2008, to o czym pisał Darda, wśród wycofujących sie oddziałów WP były dziewczęta z PWK.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 20:06:12

Modlin 2009, dziewczęta z PWK miały rolę opieki na ewakuowanym sierocińcem. Następnie dołączyły do kolumny cywilnych uchodźców. Nikt ich nie wysyłał na pierwszą linię...

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 20:18:32

I to był jeden z wielu powodów, dla których "Modlin" był tak udany :-)

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 20:20:48

Faktycznie, ciekawa historia. Człowiek całe życie dowiaduje sie czegoś nowego...
http://www.dobroni.pl/...trukcje,1939-w-wojskowym-drelichu-i-polbucikach-tajemnicze-zdjecie-sanitariuszki,1600

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 20:54:22

Bo PWK w ogóle nie ma na pierwszej linii, gdyż miały to by służby pomocnicze (wprawdzie przeszkolone bojowo) to po pierwsze. Po drugie rekonstrukcja jest rzeczą umowną bo nie da się na ograniczonej powierzchni oddać całokształtu pola walki. Tak więc i nasz udział jest rzeczą umowną więc w sposób "naturalny" pojawiamy się w okolicach pierwszej linii ratując rannych (jesli odtwarzamy służby sanitarne).
Chciałam jeszcze napisać odnośnie słów, które napisał polska1 "Zadaje to pytanie z czystej ciekawosci bo coraz wiecej krytycznych glosow slychac o calych zastepach PWK na rekonstrukcjach a rzeczywistosc byla chyba troszke inna?"
Niestety zdania o PWK przechodzą z jednej skrajności w drugą. Z jednej strony fajnie, że w końcu i dziewczyny są w rekonstrukcji, a z drugiej jednak coś nie pasuje. Niestety zostawiono samowolkę w PWK i róbta co chceta. Tak więc nie dziwcie się potem, że słuchy o PWK chodzą jakie chodzą.
A rozmowy o umundurowaniu też się przydadzą. Są dwa wyjścia. Robimy tak jak jest napisane w regulaminie z 33 roku, cytuję "Sposób umundurowania jednostek p.w.k. ustalają władze prowadzących je stowarzyszeń i przedstawiają do zatwierdzenia Państwowemu Urzędowi W.F. i P.W." - wtedy akceptujemy różnorodność zgodną z ogólnymi wytycznymi instrukcji lub robimy ujednolicenie wszystkich grup rekonstrukcyjnych nawiązując do założeń z 1939 roku. Jeszcze należy w ogóle znaleźć ten regulamin, co może graniczyć z cudem.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 21:37:39

Witam!
Zgodzę się z Antoniną - napisała mniej-więcej to, co ja w poście, który niestety z niewiadomych przyczyn nie doszedł. Ale mam kilka sprostowań.
Po pierwsze - nazwa członkiń PWK może brzmieć zarówno "pewiaczka" jak i "pewukaczka". Z pierwszą możliwością spotykam się zawsze w literaturze fachowej o tej organizacji, natomiast druga z tego, co zdążyłam się nauczyć, była bardziej potoczna.

Co do udziału w rekonstrukcjach - znów zgodzę się z przedmówczynią. Nawet najbardziej rozległe pole rekonstrukcyjne jest za małe, żebyśmy mogły trzymać się z dala od pierwszej linii...
Ale widzę poprawę w wykorzystaniu PWK - w coraz większej liczbie rekonstrukcji organizatorzy pamiętają o nas przy ewakuowaniu ludności cywilnej.

W sprawie mundurów - osobiście wychodzę z założenia, że lepiej trzymać się standardów z ogólno-dostępnej Instrukcji z r. 1933 niż odwalać "na oko" późniejsze poprawki w umundurowaniu. Poz tym, jeżeli WP nie zdążyło się w całości przemundurować w 1939r. z wz.19 na wz.36 to chyba tym bardziej nie udało się to z PWK...

Jeżeli któraś dziewczyna nie lubi/nie chce biegać w spódnicy to zostają zawsze drelichowe/sukienne spodenki khaki za kolano lub flanelowe, długie spodnie sportowe w kolorze granatowym (wg. Instrukcji OPK DO OK z r. 1933) ale nie bryczesy bo na ok. 500 zdjęć jakie widziałam, tylko na dwóch widnieją pewiaczki w bryczesach.

Jeżeli ktoś ma późniejszą Instrukcję (z r. '37 lub '38 - nie pamiętam)to mógłby ją tu udostępnić żebyśmy wszyscy mogli z tego czerpać korzyści.

W kwestii współpracy dziewczyn z różnych grup na rekonstrukcjach - nam to zazwyczaj wychodzi bez żadnych nieprzyjemności, staramy się pomagać sobie nawzajem i jakoś wszystko zorganizować w sposób, który wszystkich satysfakcjonuje. Tylko raz nam się nie powiodło jednak to nie jest historia do roztrząsania tutaj.

Pozdrawiam!

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 22:08:43

No to drogie Koleżanki, macie ogromne pole do popisu!
Bardzo chętnie przeczytam artykuł, który opisywałby jak powinien wyglądać mundur PWK na okres Września '39, na podstawie stanu wiedzy, dostępnych materiałów, wspomnień i zdjęć na dzień dzisiejszy.
Czyli:
-z czego uszyć bluzę
-jakie oznaczenia powinny się na niej znajdować
-jakie elementy mogą występować; jeśli spódnica, to jaka, jeśli spodnie to jakie
-jakie nakrycie głowy
-jakie obuwie (trzewiki wojskowe, czy cywilne pantofelki)
-uwzględnienie różnic w mundurze wyjściowym i polowym
-dodatkowe wyposażenie (apteczka, chlebak, itd).

Czy to się uda? Czy ktoś podejmie się opracowania choćby szkieletu pewnego standardu? Tak, aby w miarę odkrywania nowych faktów, można było je wprowadzić w życie.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 22:33:25

Ja staram się zgromadzić wszelkiego rodzaju książki, w których mogą znajdować się jakieś regulaminy lub przynajmniej opisy mundurów. Mam jak na razie opis odznaczeń z 33 roku i opis munduru z 35. Na stronie GRH GOŚ właśnie będę zamieszczać opracowania wszystkich regulaminów jakie znajdę. Niestety jest to dłuuuga robota więc za szybko nie uda mi się wszystkim napisać.
Jednak nie liczyła bym na to, że wszystkie grupy PWK dostosują się do jednego regulaminu patrząc na to, że właściwie większość grup ma już mundury z 35 roku. Przeglądając setki zdjęć z NAC oraz innych publikacji zastanawiam się czy w ogóle jest sens ujednolicania. Decyzja o formalnym ujednoliceniu PWK zapadła dopiero 11 lutego 1939 roku w związku z tym nie było czasu by przygotować i wdrożyć w życie jednolitego regulaminu, zwłaszcza w kwestii mundurowej. Dlatego też (moim zdaniem) istniała taka różnorodność mundurów widocznych na zdjęciach. Oczywiście można wyznaczyć pewne tendencje rozwojowe np. do 1936r. opierające się na umundurowaniu wojskowym z lat 1919-1926 (koszula zamiast bluzy, obszycia rękawów) oraz późniejsze, systematyczne odchodzenie w kierunku bluzy wojskowej wz. 36. Jednakże nadal kolor materiału + dodatki typu pagony były traktowane w sposób dowolny - vide fotki z NAC.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-02 23:08:45

Kolego Steiner7 takie opracowania juz sa.Mysle ze krecia robote w tym temacie zrobil jeden z czlonkow SRG"Odwach"-Shrek.Sledze jego postepy w temacie PWk i uwazam ze to co zrobil jest rewelacyjne. http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c03c34b2eecc66a5 w tym biuletynie jest zamieszczonych wiele ciekawych informacji o PWK. Darda -ten nick mial byc haslem jeakos tak glupio wyszlo i zostalo:-)

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-03 11:11:26

Ja też mam kilka n-rów tegoż Biuletynu i też powoli zgłębiam temat, a raczej moja żona.
Szkoda tylko, że efekty prac są trudno dostępne. Niejednokrotnie są poukrywane na wewnętrznych forach, dostępne nielicznym.

Dla mnie temat PWK, jest jak udział harcerzy w działaniach wojennych. Generalnie wojsko nie miało pomysłu na zagospodarowanie tej ogromniej liczby ochotników.
O czym świadczy fakt, że do dnia wybuchu wojny Minister Spraw Wojskowych NIE zatwierdził zaprojektowanych przez Organizację PWK rozwiązań organizacyjnych: militaryzacji tej organizacji, tworzenia batalionów kobiecych i ośrodków werbunkowych.
Odpowiednie rozkazy zostały podpisane dopiero 12 września '39, czyli juz "po herbacie".
Sporadycznie zdarzały sie przypadki wspierania jednostek frontowych, generalnie była to służba tyłowa, w łączności, służbie zdrowia.
Co z tego, że 1 września zmobilizowano wszystkie instruktorki PWK, jak nie określono im przydziałów.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-03 14:48:26

Jak coś to ja jestem ta Antonina. ;))
Zadziwiające jest jednak to, że pomimo tego jak sporą organizacją było PWK, tak mało rzeczy po niej zostało jak i wiadomości dokładniejszych.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-03 17:22:31

Heh.. poczułem się niejako wywołany z szeregu… a raczej z tylnich rzędów.

Co do omawianego biuletynu, niestety faktycznie jest on dostępny tylko w siedzibie fundacji im. Gen. Zawackiej w Toruniu.
Co do umundurowania członkiń OPWK w 1939 roku, bo myślę, że na tym się tutaj skupiamy, musimy brać pod uwagę ostatnie wytyczne mundurowe dla ówczesnej OPKdOKz 1935 roku.
( Mi przynajmniej nie udało się dotrzeć do żadnych „nowszych” wytycznych.)
Według tych wytycznych umundurowanie „pewiaczek” (tutaj wyjaśnienie dla którejś z Pań podającej w wątpliwość to określenie na członkini OPKdOK/OPWK – tez miałem na początku problem która wersja jest prawdziwa czy pwukaczka czy „pewiaczka” - otóż na podstawie dostępnych mi źródeł (relacje, teksty piosenek, poezja obozowa) to właśnie wersja „pewiaczki” jest najczęściej używana w owych źródłach, szczerze mówiąc chyba się nie zetknąłem z określeniem „pewukaczka” w źródłach czy opracowaniach sprzed 1939 roku)
Ale do brzegu….
Według wytycznych na umundurowanie składało się jego trzy warianty. Ćwiczebne, służbowe i galowe.
Dla ułatwienie najpierw będę opisywał ochotniczki a w drugiej kolejności instruktorki.
Mundur ćwiczebny dla ochotniczek skład się z spodni długi granatowych wykonany z flaneli, gabardyny lub sukna. Bluza widuje się dwa typy pierwsza określana jako bluza modyfikowana oraz z kurtki nowego typu, oby dwie były wykonane z drelichu lnianego lub bawełnianego , pasa skórzanego jedno kolcowego o szerokości 4 cm z charakterystyczna spinka u boku choć najczęściej są to pasy szyte na modłe pasów ogólnowojskowych dla szeregowych WP na zdjęciach widuje się je najczęściej zapinane po damsku. Bluza/ kurtka w każdej wersji posiadały pełny komplet oznaczeń czyli – patki PWK wraz ze stopniem organizacyjnym na kołnierzach, stopnie wyszkolenia naszyte na rękawach oraz sznury naramienne komu przysługiwały. Na głowie pewiaczki nosiły granatowe tłoczone berety z charakterystyczna antenką wykonany z sukna. (na moher ;-)
Mundury ćwiczebne instruktorek różniły się zasadzie tylko tym, że nie w szyku mogły nosić furażerki wykonane z tego samego materiału co kurtka. Na dostępnych mi zdjęciach z 1939 roku nie udało mi się znaleźć instruktorki w bluzach modyfikowanych, wszystkie mają kurtki nowego typu.
Instruktorki obowiązuje noszenie pasów wzoru oficerskiego ale bez poprzeczki.

Mundur służbowy dla ochotniczek w zasadzie nie odbiegał wyglądem od munduru polowego z wyjątkiem spodnie, które przy mundurze służbowym są zastępowane przez spódnice tzw. nowego wzoru, do tego noszono białe kolanówki oraz [w drugiej połowie lat XXX już sporadycznie] granatową krajkę/krawat wykonany z sukna.
W skład służbowego munduru instruktorskiego wchodziło: beret granatowy jak dla ochotniczek, kurtka mundurowa nowego typu lub frencz instruktorski, pas typu oficerskiego bez poprzeczki oraz spódnica granatowa tzw. nowego wzoru.
Do frencza obowiązywał biała bluzka typu angielskiego z granatowym krawatem rzadziej krajką.

Umundurowanie galowe dla ochotniczek nie różniło się niczym od umundurowania służbowego natomiast instruktorki do munduru galowego (określanego czasem paradnym) miały prawo nosić pas galowy z klamra PWK.

Wracając do walk z 1939 roku, z dostępnych mi relacji min. Gen. Zawackiej, wynika, że wszystkie członkinie OPWK zmobilizowane jak i nie zmobilizowane jeśli już były umundurowane to miały na sobie mundur wersji ćwiczebnej.

Uff ale mi się rozpisało.. soryyy
Tyle ja wiem, jeśli ktoś ma jakieś inne informacje chętnie się zapoznam.
Powstaje witryna www na temat
PWK a w szczególności umundurowania tej formacji
Kontakt na twórców i twórczynie pewiaczki(at)gmail.com

Pozdrawiam serdecznie
szczególnie drogie Panie
Mikołaj vel Schrek

PS
Na zdjęciu moja kochana żona Ania w umundurowaniu drużyn ratowniczych OPWK z ostatnich dni sierpnia 1939 roku.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-03 17:52:40

No i super.
Ja mam numery biuletynu:
1/2004
2/2005
1-2/2006

Teraz możemy pobawić sie cyferkami.
P. Maria Wittekówna podaje w swoich wspomnieniach, że juz w 37 roku było zorganizowanych ok 700 tyś kobiet, ALE w 50 różnych organizacjach. Zakładając, że na początku 39 r, wszystkie te organizacje poszły pod jedną "czapkę" OPWK, to w stosunku do milionowej armii WP, daje nam proporcje 7 dziewcząt na 100 żołnierzy. Ile z nich mogło byc choćby w pobliżu linii frontu?

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-03 18:59:20

Masz może jakieś źródło dla potwierdzenia tego co napisałeś? Bo z tego co można sądzić po zdjęciach to właśnie przede wszystkim spódnice górowały. A jak na razie na niewielu zdjęciach pojawiały się spodnie, a jak już były to w kolorze bluzy. Wiem, że nie można sugerować się tylko zdjęciami w 100% ale jednak jest to jedno ze źródeł.
Jeszcze mam pytanie odnośnie tych orzełków PWK na beretach. Z tego co pisze w jednym regulaminie z 33 roku, to małe odznaki PWK na beretach noszą instruktorki a duże szeregowe. Patrząc na rekonstruktorki widać, że noszą właśnie te małe. Był później jakiś regulamin, który zezwalał wszystkim dziewczętom nosić małe odznaki czy coś ?

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-03 19:09:06

Jeszcze odnośnie koszuli do frencza, nie była ona kremowa albo beżowa ?

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-03 20:57:48

Wg. Instrukcji z 1933r koszula pod frencz była lekko kremowa z płótna jedwabnego.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-03 21:04:04

A, i jeszcze jedno - Schrek2, masz może jakie zdjęcie pewiaczki ze zrolowanym kocem przez ramię jak to widać na zamieszczonym przez Ciebie zdjęciu małżonki? Bo temat mnie zainteresował w pozytywnym znaczeniu :).

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-03 23:21:57

700 tys. - 1 mln.
tj.
70 - 100

to tak z matematyki ;)

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-04 08:13:55

No tak, pardąsik;)

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-04 08:37:07

noszą małe bo duże są niedostępne:D

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-04 11:47:03

Hem zatem po koleji:

Andrzej co do ilości osób przeszkolonych w ramach PWK to trzeba by zupełnie nowego posta bo to jest ciekawa sprawa, a mało kto wie, ze kadry pwk jak i członkinie przeszkolone w czasie obozów pwk stała sie kadrą kobieca ZWZ a rezultacie AK, ale jak już pisałem to juz temat na inny post.


Steiner napisał:
"Ja mam numery biuletynu:1/2004,2,2005,1-2/2006"

Napisz które tobie brakują to jak będę w Toruniu to tobie wyślę, które byś tam chciał jeszcze.
Choć dużo lepsze są tomy z serii: Służba Polek na frontach II Wojny Światowej cz. 1 do 8. W nich mamy tylko i włącznie artykuły historyczne i relacje. Swoja droga polecam www.zawacka.pl ich wydawnictwa: http://www.zawacka.pl/INF-WYD.pdf
BTW Andrzej zmieniłeś numer tel? Bo pisałem wczoraj sms-a i nikt sie nie odzywał?

Matt0 - napisał/a
"Masz może jakieś źródło dla potwierdzenia tego co napisałeś?"

MAM ;-P
a tak na serio to są to wyniki kwerendy przeprowadzonej w Fundacji i Archiwum im. Gen. Zawackiej.
wszytko to co udało mi się ustalić zostało opublikowane w formie artykułu w: Biuletynie Fundacji Generał Elżbiety Zawackiej, 2/57/2009, Toruń 2009.

Matt0 - napisał/a
"Jeszcze mam pytanie odnośnie tych orzełków PWK na beretach. Z tego co pisze w jednym regulaminie z 33 roku, to małe odznaki PWK na beretach noszą instruktorki a duże szeregowe."

No faktycznie tak jest z wytycznych z 1933 roku, natomiast wytyczne z 1935 ujednolicają ta sprawę i zaczynają obowiązywać na beretach odznaka PWK wersja mała.
Co nie zmienia faktu, że duża odznaka jest bardzo trudna dostępna a ceny na różnych portalach aukcyjnych - odznaki duze - osiągają nierealne kwoty.

matt0- napisał/a
"Jeszcze odnośnie koszuli do frencza, nie była ona kremowa albo beżowa ?"

Ha podałem nie do końca dokładnie, sory, zapis z Instrukcji z 1935 roku o koszulach pod frencz brzmi dokładnie tak:
"Ma być to bluzka typu angielskiego wykonana z płótna jedwabnego o kolorze kremowym lub białym. Bluzka ma mieć kołnierz stojący wykładany."

No koniec jeszcze dwie rzeczy co do zdjęć pamiętajmy ze w NAC i innych zdjęciach najczęściej występują zdjęcia z uroczystości gdzie członkinie OPKdOK/OPWK występowały w strojach służbowych, natomiast na obozach i ćwiczeniach w drugiej połowie lat XXX najczęściej widuję sie instruktorki i ochotniczki w spodniach granatowych długich, najpóźniejsze zdjęcia do których udało mi się dotrzeć pochodzą z ostatniej dekady sierpnia gdzie zmobilizowane instruktorki juz posiadają na sobie omawiane spodnie.

Druga sprawa faktycznie przeszkolona w ramach ruchu PWK prawie 700 tys kobiet ale to nie były wszystko kursy szkolące do brania czynnej udziału w ramach Wojskowej Służby Pomocniczej, do tej służby przeszkolenie miały głównie instruktorski jak i podinstruktorki.
Na zdjęciu Gen. Zawacka w czasie szkolenia łuczniczego, Spała 1939, ze zb. FAGZ

pozdrawiam

Mikołaj

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-04 12:36:30

"mało kto wie, ze kadry pwk jak i członkinie przeszkolone w czasie obozów pwk stała sie kadrą kobieca ZWZ a rezultacie AK, ale jak już pisałem to juz temat na inny post."

A te kadry wywodziły sie jeszcze z Ochotniczej Legii Kobiet, z 1920 roku.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-04 13:26:21

Schreku - à propos spodni i spódnic w 1939 to na taką fotkę trafiłem. NAC datuje ją na 18 sierpnia 1939.

A może to nie PWK?

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-04 13:28:28

Schrek2, czyli co proponujesz w sprawie orzełków? Jeżeli któraś dziewczyna właśnie zdołała załatwić sobie dużego orzełka to nosić czy nie nosić?

I jeszcze jedno - masz może jakieś zdjęcia, artykuły itp. o wcześniej wspomnianych przez Ciebie drużynach ratowniczych OPWK? Temat mnie zainteresował :).

Co do ilości kobiet, które brały udział w walkach 39r jako służby pomocnicze, to nie zapominajmy jeszcze o cywilnych ochotniczkach nie zrzeszonych w żadnej organizacji. Ale to tak na marginesie :).

POzdrawiam!

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-04 13:52:23

Darda, na zamieszczonym przez Ciebie zdjęciu widnieją członkinie oddziałów kobiecych Kolejowego Przysposobienia Wojskowego co można stwierdzić po odznakach na beretach, które są bardzo podobne (jeżeli nie takie same) do tych, które widnieją na innym dodanym przez Ciebie zdjęciu, w temacie o mundurach PWK, które przedstawia właśnie tą organizację :).

Obok wspomniane zdjęcie.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-04 14:15:48

Nie, Wilczko, to nie takie same tarcze. Dziewczęta z KPW (na nartach) noczą na ramieniu tarczkę PZN.

Odznaka na beretach ze zdjęcia w maskach, to odznaka Związku
Strzeleckiego - wcześniej nie zwróciłem na to uwagi.

Dziewczęta ze Strzelca wchodziły chyba jednak w skład PWK

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-04 14:28:30

Errata.
W poprzednim poscie miało być: "Odznaka na beretach ze zdjęcia w maskach, to CHYBA odznaka Związku Strzeleckiego..."

Mimo to CHYBA mam w sprawie tej odznaki rację :-)

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-04 16:52:00

Przyznaję się do błędu - nie przyjrzałam się dokładnie tym dwóm naszywkom.
Ale przynajmniej miałam rację, że dziewczyny nie są pewiaczkami :).

Związek Strzelecki był jak najbardziej Stowarzyszeniem-Członkiem PWK (wg. "Biuletynu Organizacji PWK i Stowarzyszeń Współdziałających" 1939 nr 6).

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-04 22:40:55

Jesli ktoś jest zainteresowany KPW, to posiadam spory zbiór gazet pt. Kolejowe Przysposobienie Wojskowe.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-04 23:08:17

Klaus jeśli były by tam jakieś skany umundurowania to ja bardzo chętnie, cały czas zbieram materiały aby ich rozgryźć ;-)

No więc tak moje drogie Panie i Panowie (nie drodzy) ;-P

Co do tych kiecek to ja absolutnie nie neguje użycia kiecek w 1939 roku
na pewno były noszone ale w pole lub w czasie pełnienia służby już po
mobilizacji a już na pewno w czasie jakiś działań ratowniczy jeśli
miały spodnie to jakoś mi się nie wydaje aby zakładały spódnice.
Co do zdjęcia, które zamieściła Darda to niestety ta odznak jest słabo
widoczna ale jeśli Darda uważa, że jest oddział żeński ZS to może mieć
racje, na pewno to nie jest pododdział należący do OPKdOK/OPWK.
(Zwróćcie uwagę na niemieckie maski I- wojenne które maja na
wyposażeniu).


Darda napisała
"Dziewczęta ze Strzelca wchodziły chyba jednak w skład PWK"

UWAGA! I tu dochodzimy do najpoważniejszego błędu metodologicznego,
który jest nieświadomie powtarzany prze wiele osób nawet zajmujących
się tym tematem. ;-) [sam się na tym chwytam]

(mam nadzieje, że to napisze klarownie)

Otóż mówiąc o ruchu kobiet na rzecz obrony kraju musimy rozgraniczyć
pewne pojęcia które mieszczą się w koszyku pt. PWK.

Otóż mamy coś takiego jak ruch przysposobienia wojskowego kobiet
(wielkość liter ma znaczenie) jest to określenie używane na nazwanie
idei kształcenia kobiet do obrony kraju.
w skrócie poprawnie z małych liter "pwk".

W ramach ruchu pwk na początku lat dwudziestych powstał Społeczny
Komitet Przysposobienia Kobiet do Obrony Kraju, na początku w skład
tego komitetu wchodziły instruktorki i działaczki rozformowanej w 1922
OLK - Ochotnicza Legia Kobiet. Razem z tym Komitetem działał Klub
starszych instruktorek - nieformalne stowarzyszenie, które też
wywodziło się tez z OLK te dwie organizacje na falach powstających struktur PUWFiPW powołują do życia stowarzyszenie pod nazwą Organizacja Przysposobienia Kobiet do Obrony Kraju w skrócie OPKdOK i to ta organizacja miała rosnący mandat państwa na koordynowanie wyszkolenia pwk na Tereni całego kraju do tego stopnia, że w 1939 roku postanowiono powierzyć tej organizacji całość spraw związanych ze szkoleniem i koordynacją (jak dotychczas) oraz mobilizację kobiet do pomocniczej służby wojskowej i w tym celu OPKdOK ewoluuje w Organizację Przysposobienia Wojskowego Kobiet w skrócie OPWK.
Co ważne nie tylko OPKdOK/OPWK zajmowały się prowadzeniem pwk w swoich strukturach.
OPKdOK/OPWK prowadziło działalność pwk dwu torowo. Pierwsze to były szkolenia prowadzone w własnych strukturach Hufców szkolnych, hufców pozaszkolnych i obozach, drugi tor to szkolenie pwk prowadzone w strukturach stowarzyszeń skonfederowanych z OPKdOK, siłami instruktorskimi i zapleczem należącym do OPKdOK.
Oprócz tego inne stowarzyszenia tez prowadziły szkolenia pwk a nie wchodziły na stałe w skład OPKdOK takim przykładem może być np. PCK, ZS Strzelec, ten pierwszy wystąpił ze składu OPKdOK w pierwszej połowie lat dwudziestych z uwagi na inny kierunek szkolenia, ZS Strzelc jak wynika ze wspomnień Wittekówny i Zawackiej wychodzi z OPKdOK pod koniec lat dwudziestych z uwagi na konflikt personalny i sam rozpoczyna szkolenie instruktorek i prowadzenie działalności pwk. Sytuacja się zmienia się w marcu 1939 roku kiedy z uwagi na już oficjalnie poparcie dla OPWK przez państwo oddziały żeńskie ZS Strzelec są zmuszone na skonfederowanie się w ramach OPWK z uwag na groźbę odcięcia finansowania przez Państwo. Tyle można wyczytać ze wspomnień.
Co do orzełków na stan z 1939 roku raczej nie mamy wyboru i jesteś zmuszeni stosować małe orzełki, Jelni udało się pozyskać oryginał dużego orła to to jest świetny fant.
To tyle jeśli chodzi o zawiłości strukturalne i podległości w OPWK chociaż sam do końca się nie łapie we wszystkich aspektach tego zamieszania.

Na zdjęciu instruktorki z gen. zawacką, obóz spała 1939, [w:] Elżbieta Zawacka, Czekając na rozkaz, Lublin 1992, s.240.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-05 11:32:52

Skany czy wykroje to nie wiem. Nie przejżałem jeszcze wszystkiego, Ale jest masa fotografii, w różnych mundurach, galowych, polowych, strojach sportowych. I duzo zdjęc jest kolorowych.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-05 12:52:12

Shreku - sorry, ale muszę: nie "Darda napisała" ale "Darda NAPISAŁ"!!!

Doprawdy nie jestem drobną panienką, o czym jak sadze kilka lat temu w Kamionie się przekonałeś, gdyś jako wredny Prusak pod ciosem mej prawosławnej kolby w proch runął :-))))


A że to nieporozumienie mocno mnie rozbawiła, to taka pasująca do dobrego humoru fotka z szkolenia PWK (pwk?):

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-05 14:00:12

Darda soryyyyyyyyyyyyyyy literówka! ;-)
Dobrze, że cię to ubawiło...
a nie tupłeś nóżką i puściłeś foszka ;-P
(BTW - a myślałem, że pod Kamionem to Prusacy zwyciężyli?)

Klaus jeśli by ci się chciało trochę po skanować - powiem tak nie pogardziłbym a i koszty zwrócę ;-)
pisz na mikolaj.klorek(at)gmail.com


pozdrawiam

Schrek

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-05 14:16:37

Shreku - pod Kamionem toście owszem , wygrali, ale jakże niehumanitarnym sposobem !

Gdybyśmy taki sprzęt jak te panny na fotce wtedy mieli, inaczej by pewnie było ;-)

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-05 23:16:42

Witam

Wybaczcie mi proszę, ale mam wrażenie, że próby wprowadzenia standardu takiego jak w WP (choć i tu jak wiemy nie jest różowo:D), w tym przypadku nie do końca są uzasadnione. Świadczy o tym cała historia tworzenia tego co dziś nazywamy PWK. Od samego początku był to przede wszystkim ruch społeczny animowany przez instruktorki OPWKdOK, ale oparty na różnych stowarzyszeniach prowadzących tą działalność. Stąd początkowa podległość Ministerstwu Wyznań, a później stała współpraca. Tak więc w większości wypadków Ministerstwa (MWFiPW) ograniczały się do wydawania "Zaleceń" zamiast jednolitych instrukcji, wiele kwestii pozostawiając w gestii Stowarzyszeń prowadzących działalność pwk (zgodnie z wykładnią Schreka2). Jest to pierwszy z powodów, które moim zdaniem wpływają na ostateczny brak pełnej jednolitości organizacyjnej, ale, w tym przypadku istotniejsze, mundurowej.

Tak więc zmiany regulaminowe, wprowadzane w latach trydziestych, z racji dużej autonomii Stowarzyszeń, moim zdaniem, w znacznie mniejszym stopniu odbijały się na faktycznej zmianie umundurowania niż by się wydawało. Trzeba bowiem pamiętać, że w odróżnieniu od armii nie było sortów mundurowych. Tak więc panie musiały kupować i szyć wszystko same. Zważywszy, że w większości przypadków szeregowe członkinie pwk rekrutowały się z mniej zamożnej części społeczeństwa, trudno sobie wyobrazić by ochoczo i natychmiast startowały do szycia nowych wzorów. Widać to choćby po spódnicach, które pomimo istnienia wytycznych, na wszystkich fotkach biją w oczy różnorodnością (co kto miał :D).

Z pewnością większa jednolitość istniała wśród instruktorek, które choćby ze względu na pozycję, były nieco lepiej sytuowane finansowo. Choć i tu jak pokazują zdjęcia z kursów z 1939r. zamieszczone w książce E. Zawackiej, "Czekając na rozkaz", ideału nie ma. Widać np. różnice w kolorach materiału czy też wśród bluz (większość) pojawiają się koszule starego wzoru (pojedyncze). Ostatecznie najłatwiej było przyjąć takie zmiany jak granatowe obszycia rękawów, czy zmiana dużego orzełka na berecie na mały. Ostatecznie obniżały one koszta munduru szeregowej członkini.

Niewiele w tym względzie zmienił 1939 rok. Mimo przekształcenia PWK w organizację wyższej użyteczności i nadaniu jej w miarę jednolitej formy, nie zdecydowano się na stworzenie silnej masowej organizacji pod tym szyldem. Jak podkreśla Zawacka (Czekając..., str. 99), działaczki PWK zdecydowały się oprzeć na szerokiej współpracy z istniejącymi do tej pory Stowarzyszeniami. Takie posunięcie raczej nie sprzyja ujednoliceniu np. umundurowania, a zdecydowanie je odwleka.

Tak więc, w przypadku bluz, moim zdaniem, zwłaszcza przy odtwarzaniu szeregowych członkiń pwk, bardziej zgodna z historią niż regulaminem będzie różnorodność. Oczywiście nie wykraczająca poza obowiązujące wytyczne. Więc równie na miejscu będzie koszula wzoru z 1933 roku, jej wersja przejściowa z doszytymi dolnymi kieszeniami czy wreszcie wersja ostateczna wzorowana na bluzie mundurowej wz.36, nie wspominając o kolorze wahającym się od khaki po piaskowy. Potwierdzeniem tego są zdjęcia z różnych publikacji, w tym z NAC.

W przypadku spodni też nie jest tak prosto. Początkowo dominowały oczywiście wytyczne regulaminu z 1933. Tak więc polowo pojawiły się drelichowe, khaki spodnie spinane pod kolanami. Z racji, że nie były obowiązkowe i mogły być zastąpione granatową spódnicą (pewnie z przyczyn finansowych)bardzo powoli się upowszechniały. Sporadycznie od 1937 pojawiają się spodnie długie, pumpki w dwóch kolorach: khaki i granatowym. Przy czym granat dominuje na fotkach prezentujących instruktorki, zwłaszcza w 1939 roku. Najwyraźniej widać to w opracowaniu Zawackiej, choć i na NAC można dostrzec tą tendencję. Rzecz wymaga głębszego rozeznania.

Decydującą, moim zdaniem, przeszkodą w ostatecznym ujednoliceniu umundurowania, był wybuch wojny. Po prostu, ostatnie ustalenia nie miały czasu by wejść w życie i się upowszechnić. W efekcie na wojnę panie szły w tym co miały, a nie czego wymagał regulamin.

Czy zatem nie można pokusić się o takie podsumowanie:

1. W przypadku szeregowych członkiń - koszula drelichowa z dwoma kieszeniami; model przejściowy z naszytymi dolnymi kieszeniami; bluza z czterema kieszeniami; rękawy bez obszyć granatowych - faktycznie zanikają po 1936 (uogólniam). Do tego przede wszystkim spódnica granatowa, ewentualnie spodnie drelichowe, khaki, zapinane pod kolanami; ostatecznie długie khaki spinane przy kostce.

2. Instruktorki noszą polowo bluzy, ewentualnie koszule mod.33. Do tego spodnie długie, granatowe, spinane nad kostką. Pomijam bryczesy, które widziałem jedynie na kilku fotkach Naczelniczek PWK :D

Sorki za przydługi tekst, ale jak wie Schrek, takiego tematu nie da się załatwić w dwóch słowach :D

pozdrawiam

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-06 16:33:20

A ja dalej po drążę temat orzełków :).
Jak już to było pisane w roku 1935 weszło w życie ujednolicenie i jedynymi obowiązującymi orzełkami na beretach były orzełki małe. Znalazłam jednak zdjęcie na NAC-u podpisane: "Aleksandra Piłsudska (w środku) i Maria Mościcka (w białym toczku, obok A. Piłsudskiej) wśród uczestniczek obozu Przysposobienia Wojskowego Kobiet w Borkach." (1937 rok ). Na zdjęciu wyraźnie widać, że niektóre dziewczyny mają nadal duże orzełki na beretach.

I jak to było z obszyciami? Granatowe mogą nadal być w 1939r czy nie?

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-06 16:46:37

To tylko potwierdza to co napisał Anemik, że nie wszystkie zmiany regulaminowe wchodziły w życie wraz z ukazaniem się instrukcji.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-08 10:04:11

Co do orłów, jasne zdjęcia jedno regulaminy swoje a życie swoje.
Pamiętajmy to co się mówi o rekonstrukcji jeśli jest oddział, który używa czegoś nieregulaminowego a wchodziło to np. do Esprit de Corps danej jednostki to spoko, ale jeśli widzimy coś co widać, że jest odstępstwem no to tutaj należy się poważnie zastanowić.

Przecież jest zasada, przyjęta w rekonstrukcji, przynajmniej ja tak myślę:
"Odtwarzamy regułę, a nie wyjątek".

Co do obszyć:
Moim zdaniem na pewno od 1933 roku odpadają granatowe mankiety i to wydaje mi się musimy przyjąć za ogólną zasadę.
Co do naramienników no oficjalnie od 1935 nie powinny one występować, ale bardzo często w różnych hufcach (widać ze zdjęć) że szeregowe ochotniczki noszą naramienniki granatowe do momentu zdobycia stopni organizacyjnych.
Więc ta sprawa myślę, że jest dyskusyjna.
Granatowe patki na kołnierzach wstępują one przez cały okres bo to razem z orzełkiem przypiętym jest nośnikiem stopnia i tutaj chyba nie ma żadnych wątpliwości. Oczywiście tylko do 1933 oznaczenia wyszkolenia fachowego sa na patkach kołnierzowych później przechodzą na rękawy.
Co do instruktorek to wiadomo, bez żadnych obszyć z wyjątkiem kołnierza.

pozdrawiam

Schrek

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-08 10:09:27

Acha no i oczywiście to co napisał Anemik popieram w rozciągłości, szczególnie jeśli chodzi o typy umundurowania jeśli chodzi o bluzy.
Co do spodni długich khaki - jeśli oczywiści możemy tutaj mówić o rozpoznawaniu kolorów ze zdjęć czarno białych to jeśli już występowały to ja najczęściej widziałem je na zdjęciach sprzed 1935 roku i tam wydaję się, że sa zrobione z drelichu bawełnianego (takie jak na bluzy wz. 28) a nie lnianego.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-08 19:04:46

Czyli jak rozumiem, jednolitość w ramach grupy zgodnie z regulaminami 33/35, natomiast nie ma ciśnienia na jednolitość w ramach całego PWK w Polsce.
Tak na marginesie sądzę, że i tak instruktorek nie ma sensu odtwarzać patrząc na ilość PWK jakie są w rekonstrukcji a co dopiero w grupach.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-08 19:23:50

Mam jedno pytanie.;DD
Od którego stopnia nosiło się paski dwubolcowe ?
Bo na zdjęciach jest różnie.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-08 20:05:06

Z tego co podaje regulamin pas typu oficerskiego był przeznaczony dla instruktorek, czyli najniższy stopień do instruktorka pomocnicza/ pod instruktorka.

pozdrawiam
Ogr

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-08 20:24:54

Spoko, tylko są dwa rodzaje pasów dwubolcowych:
-podoficerski, bez zaczepów na szable i koalicyjkę, nie przeszywany na całej długości i pozbawiony dodatkowego bolca mocującego
-oficerski, ze wszystkimi powyższymi elementami.
Oficerski - jasne, co z tym drugim? Pojawia się na wielu zdjęciach PWK i trudno jest ocenić czy nosiły go tylko instruktorki.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-09 10:24:00

Wracając do orzełków :) - orzełki (noszone na beretach) do starszej aspirantki powinny być czerwone ale czy powinny być dosłownie czerwone czy po prostu w kolorze miedzi?

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-09 14:00:05

Właśnie wpadł mi w ręce taki oto fant - klamra PWK do pasa odświętnego.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-09 14:03:35

Zdjęcie na którym widać klamrę - Inspekcja Koła Lokalnego w Poznaniu w 1936r.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-09 17:25:53

Też dodam zdjęcie gdzie znajduje się ta klamra. ;D
Z tego co wiem, jest ona bardzo trudno dostępna. Jeśli w ogóle. Zazdroszczę. ;D

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-09 18:19:09

Toś - wybacz - jakie czerwone orzełki?
Regulaminowo orzełki były srebrzone dla wszystkich stopni.
Orzełki noszono na patkach kołnierzowych bluz, kurtek, frenczy, płaszczy oraz na nakryciach głowy. Odznaki te występowały w dwóch wersjach dużej i małej . Duży orzeł różnił się nieznacznie kształtem od małego, jednakże obydwa miały pomalowane tarcze. Odpowiednio napis PWK i obwódka występowały w kolarze żółtym, tło tarczy natomiast malowane był na kolor granatowy. Sam orzeł najczęściej był srebrzony. Wersja duża miała być noszona wedle przepisów ubiorczych z 1932 roku na kapeluszach, beretach i furażerkach. Orzeł ten na beretach przysługiwał tylko ćwiczącym członkiniom PWK. Dla instruktorek na tego typu nakrycie głowy była przewidziana mała wersja orła PWK. Takie przepisy obowiązywały do 1935 roku, kiedy to wchodzą do użytku Tymczasowe przepisy mundurowe , zastąpione Instrukcją mundurową wydaną w tym samym roku. W przepisach tych na wszystkich nakryciach głowy bez względu na stopień obowiązuje już mała wersja orła. Małe orły były także umieszczane na patkach kołnierzowych bluz, kurtek oraz płaszczy wszystkich członkiń PWK bez względu na stopień. Były one najczęściej tłoczone w srebrzonym tombaku lub stali, wyposażone w słupek z nakrętką służący do mocowania orła na tkaninie. W niektórych zachowanych egzemplarzach zamiast słupka z nakrętką widoczne są mocowania w postaci stalowych pręcików zwane potocznie wąsami. Jednakże system ten jest dużo rzadziej spotykany w zachowanych do dnia dzisiejszego egzemplarzach. Małe orły z poszczególnych serii produkcji różnią się nieznacznie między sobą. Widoczne jest to najczęściej w wyglądzie głowy, stopnia jej podniesienia oraz kształtu i układzie piór. Różnice te spowodowane są najprawdopodobniej tym, że większość kół lokalnych samodzielnie zamawiała odznaki u różnych grawerów czy firm trudniących się ta profesją. Wymiary zachowanych sztuk małych orłów oscylują w granicach dwudziestu trzech milimetrów na dwadzieścia cztery milimetry. Duży orzeł miał średnicę około trzydziestu pięciu milimetrów. Na podstawie zachowanych fotografii można zauważyć, pojawienie się orzełków PWK obydwu typów, na umundurowaniu i nakryciu głowy, od końca lat dwudziestych.

A czerwona barwa w niektórych zachowanych egzemplarzach to wynik przetarcia wierzchniej warstwy tak jak na egz. obok.


Pozdrawiam

Schrek

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-09 18:29:51

YYYYYYYYYy sory miało być to do Wilczka,
Toś co do pasów tzw. podoficerskich to myślę, że one również były noszone przez instruktorki bo jak sama wiesz jeśli chodzi o wyposażenie to Hufce PWK nie posiadały jednolitego sprzętu a w pasy to się same ochotniczki i instruktorki zaopatrywały we własnym zakresie.

Schrek


[zostanie kiedy wprowadzona możliwość moderowania własnych postów?]???

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-09 18:42:59

W czasie wystąpień uroczystych obowiązywał pas główny w wersji odświętnej. Konstrukcją przypominał pas salonowy obowiązujący w Wojsku Polskim. Był on wykonany z granatowej jedwabnej taśmy podszyty cienką skóra. Zapinany był okrągłą klamrą o średnicy pięciu i pół centymetra z duża odznaką PWK.
Na zdjęciu pas odświętny lub inaczej zwany paradnym, ze zbiorów Pomorskiego Muzeum Wojskowego w Bydgoszczy.

Schrek

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-09 18:50:53

Obok kopia, niestety jedynym odstępstwem jest malowana a nie emaliowana tarczka PWK.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-09 19:10:19

Też właśnie zauważyłam, że na jednej stronie pisało coś o czerwonych orzełkach. http://kobietywwojsku.prv.pl/pl/001/003/005/
Zapewne o to chodziło Wilczce.
(Jeśli ktoś chce mieć czystą odznakę bez zaśniedzeń zawsze może wypolerować pastą do zębów. To tak na marginesie. ;D)
A jeszcze odnośnie pasów, czy członkinie funkcyjne mogły nosić pas oficerski lub podoficerski ?

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-09 20:26:20

Wzmiankę o czerwonych orzełkach znalazłam w książce E. Zawackiej "Czekając na Rozkaz". Na stronie, której link umieściła Toś jest dokładny cytat ze wspomnianej książki:

"Na berecie lub furażerce był również orzełek. Odznaki od inspektorki PWK do młodszej przewodniczki były srebrne, pozostałe czerwone".
Ale może jest to po prostu złe sformułowanie myśli przez autorkę - p. Zawacka mogła mieć na myśli oznaczenia stopni, które faktycznie do st. aspirantki są oznaczone paskami czerwonymi. Cytat mylący, tym bardziej, że można spotkać się z tymi przetartymi orzełkami :).

Obok zdjęcie już całkowicie "czerwonego" orzełka.

Przepraszam za zamieszanie ^^'...

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-09 21:16:27

Jest to zdecydowanie lekkie przejęzyczenie, faktycznie odnoszące się do oznaczeń stopni na patkach, a nie samego orzełka.

pozdrawiam

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-09 21:41:02

Dokładnie tak chodzi tutaj o kolor oznaczenia stopni.

RE: Standardy rekonstrukcji PWK
2010-02-13 13:46:52

To wiadomo coś o tym pasie dla funkcyjnej ?

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.









Jak śledzić wątki za pomocą komunikatora GG lub Jabbera


0.934